https://www.youtube.com/watch?v=_uXC-QlizC4
Masz lub planujesz sklep internetowy? Zanim wgrasz pierwsze produkty, ogarnij trzy obszary: SEO, analitykę i stały dopływ ruchu. To one decydują, czy sklep w ogóle wystartuje, czy będziesz go później naprawiać za grube pieniądze.
1) SEO w sklepie: zaplanuj, zanim coś opublikujesz
SEO to nie tylko „żeby być w Google”. Dobrze ułożone na starcie wpływa na menu, nazwy produktów, linki i skuteczność kampanii produktowych.
Struktura kategorii
- Ułóż drzewo kategorii przed wdrożeniem – zbadaj wolumeny wyszukiwań i wybierz frazy z realną szansą przebicia (często długi ogon).
- Treści na stronach kategorii (krótki opis u góry, dłuższy na dole) pomagają robotom zrozumieć ofertę.
Nazwy i karty produktów
- Nazwy pisz tak, jak szukają użytkownicy (model, kluczowe atrybuty). To działa w SEO i w reklamach produktowych Google.
- Opis, zdjęcia i atrybuty ALT muszą być konkretne – Google nie „widzi” obrazka, czyta ALT.
Linkowanie i trwałe adresy
- Unikaj adresów typu /kategoria/produkt, jeśli kategorie mogą się zmieniać. Bezpieczniej: /nazwa-produktu.
- Ustal szablony meta title/description i nagłówków przed importem asortymentu.
Dobra praktyka: zaproś SEO-wca już na etapie projektowania UX i makiet. Taniej zapobiegać niż przerabiać cały sklep.
| Obszar | Co zrobić przed startem | Najczęstszy błąd |
|---|---|---|
| SEO | Drzewo kategorii, nazwy produktów, stałe URL, szablony meta/ALT | Zmiana kategorii psuje linki i pozycje produktów |
| Analityka | GA4 + Microsoft Clarity + piksele reklamowe | Brak danych – nie wiesz, co działa i co psuć/skalować |
| Ruch | Kampanie Google (Shopping/Search) i Meta | Wiara, że „organik” sam dowiezie sprzedaż |
2) Analityka: bez danych strzelasz na oślep
Nawet jeśli nie czujesz się analitykiem – zainstaluj narzędzia i zbieraj dane od dnia 1.
- GA4 – śledzenie transakcji, zdarzeń i źródeł ruchu.
- Microsoft Clarity – mapy ciepła i nagrania sesji (zobaczysz, gdzie ludzie klikają i gdzie się gubią).
- Piksele (Meta, Google, TikTok) – zwracają konwersje do systemów reklamowych, co pozwala algorytmom lepiej optymalizować.
Regularnie porównuj GA4, panele reklamowe i realną sprzedaż. Różnice będą (atrybucja, blokery, brak zgód), ale i tak lepiej mieć niedoskonałe dane niż żadnych.
3) Stały dopływ ruchu: bez tego sklep „nie jest po drodze”
Nowy sklep nie ma jeszcze widoczności z SEO. Ruch trzeba dowieźć reklamą – i robić to ciągle, nie „zrywami”.
Google i Meta – duet na start
- Google: kampanie produktowe (Shopping) i Search łapią intencję zakupową. Widać nazwę, cenę i zdjęcie – klikają gotowi do porównania.
- Meta (Facebook/Instagram): skala i zasięg. Tańsze produkty (ok. 100 zł) często sprzedają się impulsywnie przy szerokim dotarciu.
Budżet i horyzont
- Budżet minimalny: ok. 100 zł dziennie na kanał (Google i/lub Meta), aby wygenerować sensowne zasięgi i dane do optymalizacji.
- Rentowność: zwykle 6–12 miesięcy. Zabezpiecz środki na testy, naukę algorytmów i sezonowość.
Koszty i kolejność działań
- Audyt SEO + wytyczne: najczęściej kilka–kilkanaście tys. zł (zależnie od skali). To inwestycja, która oszczędza wielkie poprawki.
- Analityka: GA4 i Clarity są tanie we wdrożeniu, a często bezpłatne w użyciu. Piksele – obowiązkowo.
- Reklamy: płać platformom (i ewentualnie specjaliście). Przerwy w emisji zwykle gaszą popyt.
Podsumowanie
Sklep internetowy działa, gdy: (1) SEO jest zaplanowane przed wdrożeniem, (2) analityka zbiera dane od pierwszego dnia, (3) reklama dowozi stały ruch. Zrób to w tej kolejności, a unikniesz kosztownych przeróbek i szybciej dojdziesz do sprzedaży, którą można skalować.